Jaką metodą łowicie?

This topic contains odpowiedzi, has głosów, and was last updated by Avatar of   Anonymous 3 lat, 8 miesięcy temu.

  • Autor
    Posty
  • #2698
    Avatar of  Rafał Czarnecki
    Rafał Czarnecki
    Participant

    Chciałem poznać gusta wędkarzy tutaj. Jaką metodą lubicie łowić najbardziej? Dla mnie spinning i grunt, spławik kiedyś, a teraz już bardzo rzadko.

    #2720
    Avatar of  Księciunio
    Księciunio
    Participant

    Stary dobry spławik :D

    #3394
    Avatar of  Kamil
    Kamil
    Participant

    Najczęściej spławik, w sumie z racji częstego udziału w zawodach, a oprócz spławika – feeder, czasami spinning ;)

    #3397
    Avatar of  Szymon
    Szymon
    Participant

    Zdecydowanie feeder , a na krótkie wypady delikatny bacik :)

    #3666
    Avatar of  Longeroos24
    Longeroos24
    Participant

    Bardzo długi czas łowiłem tylko na spławik i grunt. I jak wiadomo są to metody najczęściej używane przez wędkarzy, na pewno przez początkujących. Jednak od dwóch lat zacząłem spinningować, wkręciłem się bardzo i teraz przede wszystkim ta metoda z coraz to lepszymi wynikami. Rzadziej spławik oraz metoda gruntowa.

    #3668
    Avatar of  Marcin
    Marcin
    Participant

    na poczatku dobry stary splawik , puźniej spiming na opstatku gruntówka :)

    #3681
    Avatar of  Kamil
    Kamil
    Participant

    U mnie to zależy od pory roku. Gdy nadchodzi maj to z utęsknieniem wyciągam spinning i przez jakiś czas liczy się tylko on. W wakacje gdy nocki są ciepłe lubię posiedzieć z gruntówką.

    #4246
    Avatar of  Patryk Grabowski
    Patryk Grabowski
    Participant

    Nie wiem czemu ale ja jakoś kocham łowić na spławik, i w nocy i w dzień. Uwielbiam oglądać jak nocą wielki waggler wykładany jest przez leszcza lub chowa się pod powierzchnią wody. Poza tym uważam, że łowiąc spławikiem mamy 50% większe szanse na lepsze zacięcie ryby niż z metodą gruntową, typu feeder itp.

    #4251
    Avatar of
    Anonymous

    Zaczynałem swoją przygodę od spławika. Dostałem od kumpla w prezencie bazarowy kij no name,kręcioł jak dobrze pamiętam Rainbow :) i kilka drobiazgów. Chodziliśmy na jezioro kilka kilometrów od mojego byłego miejsca zamieszkania i siedzieliśmy tam całymi prawie dniami ciesząc się jak dzieci łowionymi płotkami i oczywiście jazgarami,które atakowały nawet pusty haczyk :) Z czasem jakiś wypad na grunt z podwieszonym pingpongiem pod kijem i weekendowe nocki. Pewnego dnia inny kumpel namawiał mnie na spinning ale jak to ja, z natury troszkę leniwiec :) mówię,że nie chce mi się chodzić i nabijać kilometry. W tamtym roku kumpel od spinningu wyjeżdżał na stałe za granicę i w spadku zostawił mi swój kij i kręcioł. Długo się zbierałem,żeby pójść porzucać bo faktycznie mnie to jakoś nie pociągało. Lecz gdy po paru wypadach zaczęła skakać adrenalina przy kolejnych (nie za dużych) ale szczupakach,sandaczu, to zakochałem się w tej metodzie i na chwilę obecną spinning jest moją przewodnią metodą łowienia :) Co jakiś czas robię sobie pauzę i idę posiedzieć ze spławikiem lub na grunt,choć w głowie nie rzadko towarzyszą mi krążące myśli o drapieżnikach :)

Zobacz 9 posty - 1 do 9 (z 9 wszystkich)

You must be logged in to reply to this topic.

Jak pisać na forum?

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.