Co sądzicie o traktowaniu ryb na zawodach?

This topic contains odpowiedzi, has głosów, and was last updated by Avatar of  Mariusz Mariusz 3 lat, 6 miesięcy temu.

  • Autor
    Posty
  • #101227
    Avatar of  Wichajster
    Wichajster
    Participant

    Jak traktujecie złowione przez siebie ryby? Jest moda – złów i wypuść, ale mam co do tego mieszane uczucia. Moi znajomi wypuszczają złowione przez siebie ryby bo to dla nich żadna przyjemność zabicie złowionej ryby, której i tak nie zjadają. Ale chodzi mi tutaj o zawody wędkarskie niby sportowe, które nie są organizowane na ” żywej rybie”. W Waszych kołach za zawodach ginie w ten sposób wiele ryb?
    Ja uważam że takie wędkowanie mija się z celem i jest niehumanitarne. Jeszcze PZW daje taki przykład innym, to nie dziwę się, że inni nie mają oporów przed zabijaniem ryb.

    • This topic was modified 3 lat, 6 miesięcy temu by Avatar of  Wichajster Wichajster.
    #101244
    Avatar of  Mila
    Mila
    Participant

    Moim zdaniem jak we wszystkim trzeba znać umiar. Po to też płaci się składki (nie małe) żeby od czasu do czasu rybę ze sobą wziąć. Oczywiście mówię o wymiarowych. Także ja nie widzę nic złego w zabieraniu ryb. Oczywiście nie zawsze i nie wszystkich ale bardzo lubię ryby i nie widzę powodu żeby kupować je w sklepie jak mogę wziąć do domu własną zdobycz i mam pewność, że ryba jest świeża.

    #101269
    Avatar of  Maczos
    Maczos
    Participant

    Mila masz rację, jeżeli sie płaci składki i zna się na rybach i przestrzega takich norm o których napisałeś jak: wymiar, gatunek ryby to przyjemnie jest zjeść taką rybę. Nie popadajmy w skrajności z tym zabijaniem ryb. Codziennie wpieprzamy świnki, krówki i kaczki i nikt nie robi z tego halo. Również inne ryby jak łososie, makrele, i inne ryby ze sklepu :P Ale utarło się, że ryby morskie to można odławiać na potęgę a śródlądowe już nie. No to jest błąd, aczkolwiek tak jak napisał Wichajster zawody sportowe powinny być przeprwowadzane tylko na żywej rybie przy przestrzeganiu odpowiednich zasad.

    #101275
    Avatar of  Comrade Dislav
    Comrade Dislav
    Participant

    Słyszałem o zawodach typu “złów i usmaż” i powiem szczerze, że jestem zatrwożony. Oni WYMUSZAJĄ zabicie tych ryb i do wagi muszą być przyniesione już zabite, a nie raz nawet wypatroszone! Rozumiem takie w walce “o największą rybę” ale regulaminowo nie powinno być żadnych zawodów “o największą rybę” bo tak po prostu jest ustalone przez GKS w regulaminie zawodów wędkarskich, a jeśli ktoś robi wynik kilkunastoma średnimi rybami? Ma zabić 10 leszczy po 30cm bo inaczej nie będą uznane do wyniku? Żałość.
    U mnie nigdy nie było zawodów tego typu (z wyjątkiem nieoficjalnych towarzyskich typu “o flaszkę” – każdy robił co chciał z rybą zgodnie z RAPR) i jeśli będą to zdecydowanie nie wezmę udziału – to jest głupota.

    Przykład z ostatnich miesięcy:

    http://www.pzw.org.pl/pzwsarnaki/wiadomosci/95943/60/zawody_gruntowe_o_mistrzostwo_kola_25_maj_2014r

    Niby wygląda ładnie, tak ? Treść wpisu została zmieniona – wcześniej zawierała notkę:
    “KAŻDY ZAWODNIK STARTUJĄCY W ZAWODACH PO ICH ZAKOŃCZENIU MA DOSTRCZYĆ DO WAGI RYBĘ ZŁOWINĄ Z GŁOWĄ BEZ ŁUSKI I WYPATROSZONĄ.” Po nagonce z kilku forów zmieniono treść – niemniej to było na OFICJALNEJ STRONIE PZW! Dla mnie temat wyczerpany – beton to beton.

    #101277
    Avatar of  Mariusz
    Mariusz
    Administrator

    Takie zawody trzeba piętnować zdecydowanie. To przeczy całkowicie podtrzymaniu żywotności wielu łowisk. Aż dziw bierze, że oficjalnie PZW to firmuje…

Zobacz 5 posty - 1 do 5 (z 5 wszystkich)

You must be logged in to reply to this topic.

Jak pisać na forum?

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.