Kawały wędkarskie

This topic contains odpowiedzi, has głosów, and was last updated by Avatar of  waldemar-popas Waldemar Popas 3 lat, 4 miesięcy temu.

  • Autor
    Posty
  • #2866
    Avatar of  Junior Diaz
    Junior Diaz
    Participant

    Ja zaczynam :)
    Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
    - Wypuść mnie to spełnie twoje trzy życzenia – powiedziała rybka do ojca. Wtem jego synek krzyknął:
    - Ja chcę jeża!
    - W dupę z tym jeżem!!! – zawołał tata.
    - Auuuaa zabieżcie go!
    I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia.

    #2868
    Avatar of  Miszka
    Miszka
    Participant

    Ja przyfazole lekkim sucharem :P

    Wędkarz po długim szamotaniu się z rybą wyciąga na brzeg ogromnego karpia. Widzący to inny wędkarz, z zazdrością komentuje:
    - Ma pan szczęście! Teraz upłynie co najmniej dziesięć lat , zanim uda się panu złowić taką dorodną rybę!
    Po kilku minutach Wędkarz znów wyławia karpia, jeszcze większego, niż poprzednio i mówi:
    - Jak ten czas szybko płynie!

    #3150
    Avatar of  Widzewiak45
    Widzewiak45
    Participant

    - Biorą?
    - Nie bardzo.
    - Złapał pan coś?
    - Jednego.
    - Gdzie jest?
    - Wrzuciłem go do wody.
    - Duży był?
    - Taki jak pan i też mnie wkurw*ał !!!!

    #3304
    Avatar of  Kosiarz
    Kosiarz
    Participant

    Wędkarz telefonuje do kolegi:
    - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
    - Ale ja nie potrafię łowić! – odpowiada ten drugi.
    - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

    Wędkarz siedzi nad wodą i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki:
    - Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci!

    #3317
    Avatar of  -zgr
    -zgr
    Participant

    Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
    - Wypuść mnie to spełnie twoje trzy życzenia – powiedziała rybka do ojca. Wtem jego synek krzyknął:
    - Ja chce jeża!
    - W dupe z tym jeżem, zawołał tata.
    - AŁA ZABIERZCIE GO!
    I w ten sposób rybka spełniła trzy życzenia

    Przechodzień pyta wędkarza:
    - Biorą?
    - Biorą, biorą. Nawet plecak mi zabrali.

    #3995
    Avatar of  Comrade Dislav
    Comrade Dislav
    Participant

    Wedkarz siedzi nad wodą i usiłuje coś złowić, niestety kolejne zmiany przynęty nie przyniosły żadnego rezultatu. Wypróbował już wszystkie znane sposoby, przynęty i zanęty aż w końcu zdesperowany wyciąga 5zł z kieszeni rzuca do wody i mówi:
    - K….a kupcie sobie co chcecie

    - Jaka dzisiaj woda? – pyta Franek Kowalskiego, który łowi już od świtu.
    - Znakomita! Ryba ani myśli z niej wyłazić.

    Wędkarz złowił złotą rybkę, rybka mówi: wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
    Na to wędkarz: mam tylko jedno , mój kolega ma kurę, która znosi złote jajka
    I co-mówi złota rybka- ty też chciałbyś taką samą?
    Nie, ja chciałbym, żeby mu ta kura zdechła.

    Dwaj wędkarze spotykają się i jeden mówi:
    -Ale złowiłem suma… 15 metrów!
    -A ja złowiłem przedwojenny motor. Jeszcze światła mu świeciły!
    -Chcesz mnie w konia zrobić?
    -To ty odejmij twojemu sumowi 5 metrów, a ja mojemu motorowi zgaszę światła.

    Na spotkaniu wędkarzy przed wyjazdem na ryby pada pytanie:
    - Panie Prezesie, ile brać butelek wódki?
    - Skąd takie pytanie?
    - Bo za pierwszym razem wzięliśmy po jednej, to połamaliśmy wędki, drugim razem wzięliśmy po dwie to połamaliśmy wędki i nie mogliśmy znaleźć autobusu.
    Prezes po chwili namysłu mówi:
    - Brać po trzy flachy, nie brać wędek i nie wychodzić z autobusu.

    #3996
    Avatar of  Kamil
    Kamil
    Participant

    Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko.
    Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować.
    Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? – pyta sprzedawcę.
    - Jedną, szefie.
    - Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
    Szefa zatkało.
    - Trzy… sta osiem… dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?
    - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.
    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    - Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?
    - On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony, ale zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby.

    Dwóch wędkarzy spotkało się nad rzeką.
    Jeden z nich co chwilę wyciągał rybę za rybą.
    - Jak ty to robisz? – spytał ten drugi.
    - Cały sekret tkwi w dobrych robakach. Wiesz, ja idę z samego rana na pole, podłączam prąd i eleganckie dżdżownice same wychodzą.
    Po tygodniu obaj wędkarze spotykają się ponownie.
    Na twarzy tego drugiego jest wielka śliwa.
    - Co się stało? – pyta kolega.
    - No nic takiego. Właściwie to zrobiłem wszystko tak jak ty. Rano wyszedłem na pole i podłączyłem prąd do ziemi. Natychmiast wyskoczyły piękne dżdżownice. Ale pomyślałem sobie, że jak dodam jeszcze więcej voltów, to wyjdą większe. I podłączyłem 500 voltów. Potem 1000 i na koniec 1500 voltów. Ale wtedy z ziemi wyskoczyli górnicy i dostałem wpierdziel.

    - Panowie wzięliście mydło i ręcznik ze sobą na ryby
    - No nie a po co
    - No bo jak gówno złapiecie, to czym sobie ręce umyjecie? :D

    #3999
    Avatar of  Patryk Grabowski
    Patryk Grabowski
    Participant

    Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta:
    - Złowił pan coś?
    - Trzy szczupaki.
    - Od rana?
    - Nie, od urodzenia.

    #4008
    Avatar of  Rysiiek
    Rysiiek
    Participant

    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! – potwierdza żona – Józek go cały dzień rozciągał!

    #4493
    Avatar of  Karibo45
    Karibo45
    Participant

    hehe dobre Rysiiek

    Spotykają się dwie rosówki, jedna pyta drugą
    - co słychać?
    Na to ona
    - wszystko ok, ale…
    Tak jakoś ją ścisnęło w gardle
    No to ta pierwsza widząc zakłopotanie koleżanki
    - co?co? coś w domu nie tak?
    Po chwili pada wreszcie odpowiedź
    - no właśnie…męża mi znowu na ryby wyciągnęli!

    #101210
    Avatar of  Junior Diaz
    Junior Diaz
    Participant

    Śmieszny komiks ze strony Salmo. Wydaje mi się, że to sa archiwalne komiksy z wędkarskiego świata, na stronie salmo jest tego wiecej.

    • This reply was modified 3 lat, 4 miesięcy temu by Avatar of  Junior Diaz Junior Diaz.
    • This reply was modified 3 lat, 4 miesięcy temu by Avatar of  Junior Diaz Junior Diaz.
    #101345
    Avatar of  Dariusz
    Dariusz
    Participant

    Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego: – Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
    - Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
    - Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?

    Hahah przyznajcie, kto z Was po kilku głębszych na rybach miał humorystyczne sytuacje ? Oczywiście nie na łodzi mam nadzieje, że nie pijecie jak wypływacie na wodę.

    #101368
    Avatar of  Olejnik
    Olejnik
    Participant

    Dwaj wędkarze przechwalają się swoimi psami:
    - Mój Azor – mówi pierwszy facet – gdy rzucę do jezior monetę, wskakuje po nią, i tak długo szuka jej na dnie, aż ją znajdzie i dopiero wtedy wychodzi z nią na brzeg! – To jeszcze nic – mówi drugi.- Gdy ja wrzucę do wody dziesięć złotych, to mój reksio wskakuje do jeziora, a po chwili wypływa z rybą w zębach i resztą pieniędzy!

    Dariusz ja nie mialem żadnej takiej bardzo komicznej sytuacji :P a nie powiem na rybach rybka lubi pływać :)

    #101449
    Avatar of  waldemar-popas
    Waldemar Popas
    Participant

    Balotelli też chciał sie pochwalić swoją zdobyczą:P

    balotelii złowił

Zobacz 14 posty - 1 do 14 (z 14 wszystkich)

You must be logged in to reply to this topic.

Jak pisać na forum?

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.