Jak i Gdzie łowić duże okazy cz. 1

Prawie każdy z nas marzy o złowieniu naprawdę rekordowego okazu. Odkrycie siedlisk nieprzeciętnie dużych ryb jest marzeniem większości wędkarzy. Pragnieniem tym najmocniej zarażeni są mieszkańcy miast, na co dzień przywiązani do zakładów i biur, funkcjonujący w stworzonym przez siebie środowisku przesiąkniętym sztucznością i spalinami. Każda z takich osób pragnie dowartościować swoje wędkarskie ego poprzez wbicie haczyka w paszczę „taaakiej ryby” i odnotować ten fakt na fotografii, czy filmiku. Zachowanie jak najbardziej naturalne i zdrowe, tylko gdzie szukać takiego okazu aby nie doznać gorzkiego rozczarowania.jak-lowic-duze-okazy-cz1

Aby zminimalizować ryzyko zawodu radzimy zasięgnąć języka u miejscowych wędkarzy – na co oni polują i jak duże są w rzeczywistości wyławiane przez nich ryby. Następnie można odwiedzić najlepsze ich zdaniem łowiska i być świadkiem połowów sieciowych. Dopiero po naocznym przekonaniu się o obecności pięknych okazów warto przygotować się do wyprawy.

Obserwacje podwodne potwierdzają fakt, że nieprzeciętnie duże okazy często pędzą samotny tryb życia w izolacji od swoich braci. Zamieszkałe przez nie rejony zazwyczaj są rozległe w porównaniu z miejscami zasiedlanymi przez mniejsze ryby tego samego gatunku. Przykładowo – duże szczupaki spotyka się jeszcze na głębokości 7 m w przybrzeżnym pasie oczeretów, bądź górek podwodnych. Stoją one nad dnem stoku zwrócone pyskiem do góry. Duże ryby unikają światła, przebywając około 95% czasu w strefie nieoświetlonej. Podana granica 7 m dotyczy oczywiście wiosny, jesieni i rzecz jasna lata. Wyjątek stanowią kamienne rafy, pod którymi na niewielkich głębokościach duże okazy znajdują schronienie przed światłem.

Wiosną można zaobserwować wielkie wygrzewające się szczupaki na płyciznach, zanim temperatura wody wzrośnie powyżej 17oC. Potem okazy te schodzą do wspomnianej już głębokości. Prowadzone błystki na głębokości do 7 m po różnych stokach zapewniają złowienie pięknej sztuki, pod warunkiem oczywiście, że takie ryby zamieszkują dane jezioro. Łatwo się o tym przekonać polując na nie we właściwych porach. Starsze ryby drapieżne żerują przeważnie raz na 5 dni. Na tyle bowiem czasu zaspokajają swój głód po spożyciu dużej ryby. Pora żerowania tych wspaniałych okazów trwa tak długo, aż z ciemnej zasłony łączącej niebo z ziemia wyłonią się brzegi jeziora. Łatwiej można oszukać je zarzucając półkilogramowego żywca aniżeli jakaś „blachę – cud”.

Synchronizacja wszystkich sprzyjających okoliczności zdarza się tylko raz na kilka lat. Kilkumiesięczne czatowanie na szczupaka „giganta”, który pewnego razy dał się ujrzeć odprowadzając błystkę do samej łodzi, okazało się beznadziejnym zabiegiem. Ryba zniknęła, mimo że nikt jej z nie złowił ani na wędkę, ani w sieci.

Tak to już często bywa, że w chwili najmniejszej odporności psychicznej i czujności nawiązujemy niespodziewany kontakt z największą rybą w naszym życiu. Gdy upewnimy się, że mamy na haku „giganta”, nie należy dać się ponieść nerwom, aby uniknąć chaotycznych manewrów z rybą, która może nas wówczas bardzo łatwo „spławić” .

 

Źródło zdjęcia: flickr.com

3 Comments
  1. Avatar of  Wichajster
    Wichajster 4 lata ago

    Z tą synchronizacją wszystkich sprzyjających warunków to racja… Ryba zrywa się i będzie się zrywać nie raz i nie dwa. Wszystko zależy od wprawy i doświadczenia.. niestety, a może i stety.

  2. Avatar of  Daro78
    Daro78 4 lata ago

    Oooo kiedy cz 2? Narobiles smaka

  3. Avatar of  Szymon Author
    Szymon 4 lata ago

    Część druga już dzisiaj :)

Odpowiedz na ten artykuł

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.