Pierwsza w tym sezonie relacja z wyprawy na karpie

Wiosna już chwilę trwa, ale dopiero teraz odnalazłem czas na pierwszą wyprawę. Po tak długiej i pracowitej zimie postanowiłem, że czas wyciągnąć z piwnicy dobrze zabezpieczony sprzęt, zorganizować czas wolny w pogodny weekend i otworzyć swój sezon wędkarski.
Wielu twierdzi, że kwiecień nie jest dobrą porą na połów karpi i najlepiej wybrać się późno-wiosenną porą. A sęk tkwi w tym, że i w tym miesiącu można dokonać dużego połowu. Trzeba tylko odpowiednio zlokalizować miejsce, gdzie biorą karpie w tym okresie. wyprawa-na-karpie

Nie musiałem zbyt długo się zastanawiać nad takim łowiskiem. Mam ten komfort, że moje miasteczko leży w rejonach spokojnych, zazielenionych, obfitujących w łowiska naturalne jak i specjalne. Wielu wędkarzy jednak ich nie docenia i wyjeżdża dalej – a właśnie z takich wyjazdów jak te ja czerpię najwięcej, ceniąc przy tym brak nawet najmniejszej konkurencji.
A teraz do konkretów. Kilka dni wcześniej objechałem okolicę w celu rozejrzenia się i wybrania miejsca na zasiadkę (już wtedy czułem przypływ sił na wczesną pobudkę). Wybór na łowisko padł, pozostało więc czekać na upragniony weekend. Dzień wcześniej przygotowałem auto i zszedłem do piwnicy w celu przygotowania sprzętu. Z domu uciekłem na dobre kilka godzin (nawet zmartwiona żona zeszła aby zobaczyć czy wszystko ok, przy czym zmartwienie przeszło w śmiech, że nawet naczyń tak starannie nie myję jak każdego poszczególnego elementu wędki). Wędkę rozłożyłem na części składowe i umyłem każdą z nich, nie pomijając także innych akcesoriów. Dodatkowe zakupy zrobiłem wcześniej, więc jedyne co to pozostało mi zapakować wszystko do auta i ustawić budzik na 4:00.

Pogoda była wymarzona dla wędkarza. Wybrałem miejsce, które zostało ostatnio dobrze nagrzane przez słońce. Coraz szybciej robi się jaśniej, więc uniknąłem potykania się o kolejne przeszkody przy wodzie. Bez jakiegokolwiek problemu rozłożyłem siedzisko i odpakowałem Prologic’a C1. Zimą zaopatrzyłem się w dobrą łyżkę do zarzucania zanęty. Można zamontować ją np. na sztycy podbieraka a zasięg jaki obiera to 50 m, więc spokojnie wystarczyło na moim niewielkim łowisku. Dodatkowo korzystam z kul.  Do zanęcania użyłem typowo mieszanek przeznaczonych dla karpia w której skład wchodzą zmielone kulki pelletu, ziarna z dodatkiem mączek rybnych, betainy i skorupiaków. Jak do tej pory, na tych łowiskach, które odwiedzałem mieszanka sprawdzała się zadowalająco, przeznaczona jest także do kul zanętowych. Zapomniałem dodać, że korzystam również z sygnalizatora brań (model monster fishing MF-109+).

Wszystko gotowe, zanęta zarzucona, cel obrany a więc atakuję kijem i rzucam moim zestawem, który (mam nadzieję) przyniesie mi szczęście podczas pierwszego wiosennego połowu i karpie będą chętnie brały. Po około 2h zarzuciłem kolejną porcję mieszanki  i w spokoju, napawając się pięknym widokiem, błogą ciszą i ogrzewającym łowisko słońcem oczekiwałem. Byłem tam sam, choć może niezupełnie, bo po kolejnych 2h do mojego towarzystwa dołączył pierwszy karp. Byłem zadowolony jak małe dziecko, gdy zobaczyłem piękny okaz ważący 5kg. Co prawda rekord to to nie był, jednak nie narzekam. To był udany dzień, a swój sezon wędkarski uznaję za otwarty. Mam nadzieję, że tak zorganizuję sobie czas wyjeżdżać na większe łowiska poza swoje tereny i już za jakiś czas pochwalę się ogromną ilością złowionych karpi albo rekordową masą jednego!
Nie jestem zawodowym karpiarzem, więc chętnie w komentarzach dowiem się co nieco od kolegów po fachu jakich zanęt używać i na jakie łowiska warto się wybrać.

 

Źródło zdjęcia: flickr.com

2 Comments
  1. Avatar of  Daro78
    Daro78 4 lata ago

    Też na karpika się wybieram. Chyba przyszły weekend będzie karpiowy

  2. Avatar of  sobczyk85
    sobczyk85 4 lata ago

    Osoby, które mieszkają w dolnośląskim (okolice Ząbkowic Śląskich) – zbiornik w Owieśnie został zarybiony karpiami, więc polecam wybrać się na łowy w spokojną okolicę.

Odpowiedz na ten artykuł

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.