Płotka wiosną

łowienie płoci na wiosnę

Wiosna już do nas przybyła – co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Można więc śmiało powiedzieć, że najwyższy czas na połów płoci! Te rybki bowiem w obecnym okresie intensywnie żerują – jak tylko zejdzie lód zaczyna się płotkarska zabawa.


Zanęta
Oprócz suchej, typowo kupnej zanęty radzę zagotować trochę siemienia lnianego. Robimy to w ten sposób, że gotujemy dopóki nie popęka i nie zaczną pojawiać się „białe główki” – to będzie znak, że nasz półprodukt jest gotowy i możemy go wpakować do naszej zanęty. Kolejną ciekawostką jest fakt, że warto dodać do zanęty… psią karmę. Tak, to nie żart – więcej na temat psiej karmy w roli zanęty znajdziesz tutaj: podbierak.pl/przyneta-na-karpie-karma-dla-psa/
Tak przygotowaną zanętę możemy delikatnie uzupełnić o pokarm zwierzęcy (np. pinki) i pakować go do wody. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzać z jej ilością – woda nie jest jeszcze ciepła, a co za tym idzie metabolizm płotek nie jest jeszcze na wysokim poziomie. Rób to więc możliwie często (raz dziennie wystarczy), ale nie pakuj do wody dużej ilości.

 

Na co łowić
Szkół jest tak dużo jak wędkarzy. Osobiście gdy robi się już cieplej, a zakładam że tak będzie w najbliższych dniach to polecam coraz częściej łowić na przynęty zwierzęce (płotka w cieplejszym okresie odchodzi od pożywienia roślinnego na rzecz zwierzęcego) – polecam czerwone robaki, pinkę oraz białe robaki. Warto też pogrzebać za wszelkimi larwami czy skorupiakami.
Oczywiście płotka nie gardzi również łubinem, kukurydzą czy ziemniakiem. Wiele zależy od miejsca, w którym łowisz – od rodzaju łowiska czy wcześniejszego nęcenia. Jeśli płocie przyzwyczajone są do pokarmu bardziej roślinnego, a samo łowisko nie jest bogate w pokarm zwierzęcy to warto na samym początku poeksperymentować głównie na przynętach roślinnych.

 

Gdzie szukać płotki
Płotka to ryba, której pyszczek nie jest przystosowany do brodzenia w mule za poszukiwaniem pożywienia. Szukaj więc miejsc bardziej piaszczystych, kamienistych, bez bujnej roślinności. To właśnie tam płotka będzie chętnie grasować.
Ryba ta jednak lubi poruszać się po łowisku – robi to szybko, zdecydowanie. Dopiero jak znajdzie miejsce dla siebie to przystaje na dłużej. Ogólnie można ją spotkać w wielu miejscach – najczęściej jednak blisko brzegu, dlatego tam warto obserwować.

 

Myślę, że połów płotki na wiosnę to dobra rozgrzewka i przetestowanie swojej wiedzy i praktyki wędkarskiej przed otwierającym się na dobre sezonem.

4 Comments
  1. Avatar of  Karibo45
    Karibo45 4 lata ago

    Tak, połów płotki nie wymaga szczególnych umiejętności wedkarskich więc bedzie świetna rozgrewką przed czyms ” grubszy”.

  2. Avatar of  enba
    enba 4 lata ago

    Zobaczymy co będzie na ten weekend. Pogoda rewelka, na płotkę jutro się wybieram :)

  3. Avatar of  wiechoslaw
    wiechoslaw 4 lata ago

    W tym tygodniu byłem dwa razy pobawić się płocią łowiąc na grunt z koszyczkiem.Nie jestem zbytnio entuzjastą łowienia płoci,ale tęsknota za feederem zrobiła swoje.Po drugim razie zabrałem do domu parę sztuk na kolacje i przy skrobaniu zrobiło mi się przykro , ponieważ były pełne mleczu lub ikry,a chude jak płastugi .Pragnę zaznaczyć, iż mile czas spędzałem z płocią nad odrą w centrum Szczecina.Maj już tuż tuż….

  4. Avatar of  becks23man
    becks23man 4 lata ago

    Niestety dwa ostatnie tygodnie nad Bugiem za mocno nie obfitują w brania. Niech w końcu zacznie robić się cieplej!

Odpowiedz na ten artykuł

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.