Wzdręga – polska perła wód śródlądowych

Wzdręga nazywana jest perłą lub krasnopiórą ze względu na swoje jaskrawe ubarwienie. W młodym wieku wyglądem bardzo przypomina płotkę, gdy urośnie przemienia się w mocno wygrzbieconą rybę, z dużymi łuskami koloru ciemnego złota i ślicznymi płetwami. W Polsce są mniej liczne niż płocie, a duże okazy tych ryb są prawdziwym wędkarskim skarbem. Przeważnie wyławiane są osobniki o wadze około 0,5 kg, a te ponadkilogramowe to u nas niestety coraz częściej rzadkość.

Trudno je odróżnić od płoci, jednak doświadczeni wędkarze nie mają z tym problemu. Młodszych odsyłamy do atlasu ryb. Wzdręgi spotkać można w wodach stojących lub bardzo wolno płynących. Zwykle przebywają pośród roślinności, która stanowi jeden z ich pokarmów. Dobrą metodą ich połowu będzie spinning oraz połów na martwą rybkę, gdyż oprócz roślin dorosłe okazy żywią się narybkiem – małe uklejki, płotki, słonecznice, a także zjadają larwy owadów.

wzdrega-1

W okresie letnim bytują w najbardziej zarośniętych miejscach zbiornika, nad łąkami podwodnymi o głębokości 0,5 – 2 metry oraz w płytkich zatokach pokrytych liśćmi grążeli i grzybieni. Duże okazy zwykle pływają na granicy trzcinowisk w głębszych miejscach. Gdy woda jest chłodna, to uciekają na głębsze rejony ( 2 -3 m) i żerują przy dnie.  Dobrymi łowiskami dużych okazów wzdręg są również wąskie, głębokie i zarośnięte do powierzchni rzeki z wolnym nurtem i duże kanały między jeziorami. Za wzdręgami warto również przeczesać małe, leśne jeziorka i doły potorfowe, czy glinianki. Nie znajdziemy tam dużych okazów, ale liczba wzdręg może być tam duża.

Sprzęt

Wzdręgę najlepiej łowić prostymi metodami, dostosowanymi do możliwości łowiska. Prosto, to na wędkę bez kołowrotka z pełnym zestawem bez amortyzatora. Łatwo wtedy podać precyzyjnie przynętę we wszystkie trudno dostępne miejsca, i łatwo wyjąć bez zahaczania. Łowiąc z brzegu czy pomostu lepiej użyć długiej wędki 8-10 metrowej, gdyż łatwiej nam będzie dotrzeć do pasa roślinności. Z łodzi dobrze mieć wędkę 4-6 m, co zapewni nam gwarancję nie spłoszenia wzdręg które są bardzo płochliwe. Spławik powinien być lekki: 0,5 – 1,5 g, gdyż łowimy płytko. Gdy zakładamy ciężką przynętę spławik może mieć wyporność nawet do 3 g. Dobry będzie krótki spławik, z krótka antenką, albo i bez, żeby nie zahaczał o rośliny. Znakomity jest również mały i krótki waggler.

Zestaw dociąża się w nieznacznym stopniu albo wcale, gdyż wtedy można łowić z opadu, co jest w wypadku wzdręg najskuteczniejszym sposobem podania przynęty. Płochliwa wzdręga dobrze podnęcona przypłynie na nasze łowisko i będzie żerowała nie wyczuwając zagrożenia.
Przypon nie powinien być zbyt cienki, ponieważ łowimy w zarośniętym miejscu i musimy mieć swobodę w jego wyciąganiu gdy mamy branie. Grubość żyłki powinna oscylować w okolicach 0,10 lub 0,12 na małe wzdręgi, na większe do 0,16.

W niektórych łowiskach znacznie wygodniej jest zapolować na wzdręgi z odległościówką, którą łowi się z brzegu – na otwartej wodzie lub wtedy, gdy żerują dalej od trzcin i głębiej. Do połowów na bliskim dystansie korzystniej jest waggler 2- 3 gramowy, a do dalszych rzutów – nieco cięższy. Przypon nie musi być tak gruby, jak do łowienia w zielsku – wystarczy 0,10, a najwyższej 0,12.

wzdrega

Nęcenie wzdręg

Kilkudniowe nęcenie wzdręg nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Zdecydowanie lepiej jest nęcić bezpośrednio przed połowem, najlepiej z łodzi podpływając w miejsce pobytu wzdręg. Nęci się je bardzo często powierzchniowo, podając ręką lub z procy w formie małych kul, które po rozbiciu się o wodę tworzą chmurę zanętową. Bardzo dobre efekty dają proste zanęty, takie jak pieczywo ( bułka tarta). Bardzo dobre efekty daje również nęcenie białymi robakami wystrzeliwanymi z procy. Strzelamy niedużą porcją białych robaków w gąszcz roślin aby wyprowadzić ryby z gęstwiny na skraj zielsk. Później czystą zanętę lokuje się już na czystej wodzie, co umożliwia zwabienie stada ryb w okolicę zarzuconej przynęty. Nęcimy małymi porcjami, lecz często, gdyż wzdręgi są ruchliwe i płochliwe. Jeżeli chcemy nęcić wzdręgi żerujące na większej głębokości to stosujemy zanętę smużącą, czyli opadającą.

Przynęty

Wzdręgi pomimo iż są roślinożerne, to równie chętnie biorą na białe robaki, kastery, czy czerwone robaki. Równie dobrą wzdręgową przynętą jest chleb i różne ciasta z mąki pszennej. Co do wielkości haczyka, to rzecz jasna wszystko zależy od wielkości przynęty. Na białego robaka łowimy zarówno 18, jak i numerem 8 gdy łowimy duże wzdręgi na chleb. Przynętę umieszczamy płytko w wodzie, jeśli powoli opada od samej powierzchni. Wzdręgi rzadko żerują przy dnie, zatem starajmy się przynętę umieszczać tuż nad dnem, tak żeby nie leżała.

Jeżeli nie było brania z opadu, to warto bardzo często poruszać zestawem, gdyż wzdręgi podobnie jak ukleje bardzo łatwo dają się sprowokować ruchomą przynętą. Bardzo podobnie zwabia je plusk do wody wpadającego zestawu, jednak lepiej nie wystawiać ich na taką próbę. Wzdręgi biorą przeważnie bardzo gwałtownie- spławik chowa się bardzo szybko pod wodę lub bardzo szybko płynie po powierzchni. W głębszych miejscach wzdręgi żerują mniej nerwowo – spławik znika pod powierzchnią dość wolnym ruchem. Jeżeli drga to znak, że mamy do czynienia z braniem małej wzdręgi.

Gdy trafimy na dobre miejsce, to możemy cieszyć się ogromną liczbą złowionych sztuk w bardzo krótkim czasie. Nie zabierajmy ich do domu, tylko wypuście z powrotem do wody, gdyż możliwe że to jedno z ostatnich łowisk tych coraz rzadziej spotykanych już ryb.

 

Źródło zdjęcia: flickr.com

3 Comments
  1. Avatar of  Patryk Grabowski
    Patryk Grabowski 3 lata ago

    Co do wzdręgi, jest jej zbyt dużo, dlatego uważam że ten wymiar jest niepotrzebny, bardziej przydał by się płoci lub karasiowi złocistemu. Wzdręgi jest tak dużo, że karłowacieje i jest bardzo ciężko o duży egzemplarz.

  2. Avatar of  Ratel miodożer
    Ratel miodożer 3 lata ago

    Patryk, co woda to inne realia w jednych karłowacieje wzdręga a w innych płoć. U mnie wzdręgi jest bardzo mało. Więc z tymi zmianami wymiaru bym się wstrzymał. Wystarczy tam gdzie jest jej za dużo wpuścić pare szczupaków.

    Co do samej wzdręgi to piękna ryba. Choć nie zgodzę się że jest roślinożerna. Znam wędkarzy którzy z premedytacją łowią ją na spinning na mikro twisterki

  3. Avatar of  Comrade Dislav
    Comrade Dislav 3 lata ago

    Ani wzdręga, ani płoć nie karłowacieje. Po prostu gdzieniegdzie jest dużo małej wzdręgi, a w innych miejscach małej płoci. Da się to pięknie zaobserwować łowiąc szybkościowo – dla przykładu na zbiorniku w Szymanowicach (okręg Tarnobrzeg – okolice Klimontowa) jest bardzo dużo płoci, ale wyselekcjonowanie tej większej stanowi już problem. Wiadomo, że duże ryby niekoniecznie żerują razem z małymi nawet gdy to stadne ryby (jak właśnie wzdręga czy płoć). Moim zdaniem obie te ryby powinny posiadać wymiary ochronne. U nas jest tylko kilka zbiorników, gdzie wzdręga faktycznie jest w dość obfitych ilościach – różne rozmiary. Ostatnio na zawodach wzdręgę poławiałem tylko drobną, a płotki oprócz drobnych udawało się łowić także powyżej 20cm (ogólnie więcej wzdręgi niż płoci ale płocie wchodziły także większe). Miejsce żerowania wzdręgi było do 40cm głębokości – chodziła zatem w pół wody, a płoć zdecydowanie bliżej dna, ze wskazaniem na pobieranie przynęty z samego dna przy tych większych – trzeba było omijać niewielkie wzdręgi, aby dostać się do płoci. Pamiętajmy też, że każda ryba nabiera ostrożności z doświadczeniem (szczególnie to widać u Jazi – małe biorą czasowo bardzo dobrze, a te duże osobniki już bardzo niechętnie) – dużą wzdręgę trudno przechytrzyć i wyselekcjonować wśród małych osobników :)

Odpowiedz na ten artykuł

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.