Zabawa z okoniami

Okoniowe szaleństwo – czyli zabawa z garbusami
Pewnego wakacyjnego wieczora wybrałem się z wujkiem w okolice Nysy kłodzkiej, pospinningować. Dotarliśmy do wsi, którą jeszcze kilkanaście lat temu nawiedziła wielka powódź…

Wynikiem wylania się rzeki stało się powstanie masy stawów, mniejszych, większych, rozlewisk i dorzeczy. Przemysł piaskowy rozwijał się tam doskonale, jak i również rozwijało się wędkarstwo.

Różnorodne gatunki ryb występujące w zbiornikach i opowieści wędkarzy motywowały nas już od dawna do wyprawy w tamtejsze rejony. Niestety tak wyszło, że dzień był ciepły i nad wodą znajdowało się mnóstwo wczasowiczów co nie sprzyjało wędkowaniu. Po jakiś 2 godzinach błądzenia i szukania odpowiedniego miejsca, dojechaliśmy do jakiegoś stawu ukrytego między drzewami. Staw był oddalony od reszty zbiorników zajętych przez wczasowiczów. Nie wiedzieliśmy, czy staw jest zarybiony i jakie gatunki w nim wystepują.

Łowisko było bardzo głębokie i długie, o piaskowym dnie. Wujek zarzucił 2 zestawy: spławiczek z rosówką i jeden na żywca. Niemal momentalnie na spławikówce zauwazył branie, cięcie i siedzi ! Po chwili na brzegu leżał piękny okoń ok. 25cm. Ten widok bardzo poprawił mi humor i zmotywował do łowienia.
Na pierwszy ogień poszła srebrna obrotóweczka. Wykonuje długi rzut wzdłuż brzegu i zaczynam prowadzić przynętę tuż nad powierzchnią wody. Nagle szczytówka mojej wklejanki wygina się – tak jest, mam branie! Zacinam, lecz niestety ryba spada z kotwicy. Wykonuje kolejny rzut. Tuż przy samym brzegu moja błystka zostaje zaatakowana przez okonia. Zacinam, stosunkowo lekka walka i po chwili na brzegu leży okoń ok. 20 cm. Pierwszy tego dnia złapany przeze mnie!

To było coś niesamowitego – ponad godziny łowienia, łącznie z wujkiem złapaliśmy ok. 80 sztuk. Nigdy więcej nie wędkowałem w tym łowisku więc nie wiem jak jest tam obecnie. Wiem tylko, że był to dzień, który zaowocował w prawidziwe wędkarskie szczęście. Nigdy później nie spotkałem się z takimi braniami.

autor: Łukasz

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarski od 2004 roku.