Metoda Spinningowa

Czemu spinning taki lubiany?

This topic has 7 replies, 6 voices, and was last updated 8 years, 2 months ago by Marcin.

  • Author
    Posts
  • #3085

    Wedkarz Adam
    Participant

    Na pewno kazdy z Was zna wiele metod, ale tak jak i ja uwielbiam spinning i darzy tą metodę uosobioną sympatią. Ja lubie ją ze względu na jej uniwersalność – prawie wszystkie ryby można łapać w ten sposób. No i jeszcze nie zanieczsyzczamy wody zanętami. I wg mnie jest to trudniejsza metoda – i bardziej atrakcyjna, bo uczy wędkarza jak przychytrzyć rybę, używając sztucznej przynęty a nie naturalnych zanęt. A jakie wy macie ku temu opinie?

    #3088

    PawelD
    Participant

    Mogę tylko dodać do Twojej wypowiedzi to, że jest to wędkarstwo aktywne, ciągle chodzimy i szukamy, a nad rzeką to już w ogóle się robi kilometry 🙂 dlatego tak lubię spinning i jest to metoda nr. 1 🙂

    #3097

    wiechoslaw
    Participant

    Bo na stojąco nie usne ,więcej trzeba myśleć ,kombinować a nawet w depnąć na mine,tak na szczęście!!!

    #3176

    Anonymous
    Inactive

    Koledzy po kiju już wyżej wszystko wyjaśnili,a od siebie dodam,że jako spinningiści to tracimy w sezonie wiele przynęt, lecz i tak( przynajmniej mnie) to nie odstrasza od tej wspaniałej aktywnej metody 🙂

    #3242

    Marcin
    Participant

    Moim zdaniem to zależy już od wędkarza ja lubie metode gruntową, spimingową i również spławikową. Jeśli chce się zaczaić na drapieżnika ale nie chce mi się bić km to biore zestaw na żywca np. Ale są też dni w którym nie chce mi się siedzieć i czekac na rybe asz weźmie wtedy biorę spiming i ide gdzieś na rzeke i łapie na spiming. Co najgorsze to jest to że tracimy duzo przynęt sztucznych w spimingu jak to było już wymienione i oczywiście ze spimingiem musimy szukać rybek a przy metodzie splawikowej czy gruntowej to rybka szuka pokarmu .

    #3245

    Anonymous
    Inactive

    Dlatego właśnie spinning jest fascynujący. Szukasz i polujesz na rybę 🙂 ,a na żywca nie ma tej frajdy.Osobiście nie uważam żywca i okaleczania mniejszej rybki do złowienia drapieżnika. Nie ma to jak kilometry przebyte nad wodą i satysfakcja gdy czujesz uderzenie w przynętę a następnie umiejętny hol 🙂 Nie znam drugiej takiej pozytywnej bomby adrenalinowej,której nie zamienił bym na nic w świecie 🙂

    #3327

    vaniliowa jeanne
    Participant

    nie ma nic bardziej fascynującego jak ryba która chwyci przynete 😀 rzucasz, rzucasz a tu bach i hiii i radość i przerazenie i okrzyk JEST SIEDZI 😀 i ze skupieniem ja holujesz. wogule sama wyprawa czy na łódke czy wzdluż rzeki i obserwacja wody i zastanawianie sie na co dziś chwyci i co założyć jest świetna 😀
    to co koledzy wczesniej pisali w 100% tez sie zgadzam:D tutaj sie nie nudzisz i napewno sie nie zaśnie:P a to że się zerwie kilka gum czy blach to na drugi raz trza pomyslec o zainwestowaniu w plecionke 😀

    #3328

    Marcin
    Participant

    Najbradziej fascynujące jest to jak rybka pokaze nam się i będzie piękna a niestety nam sie zerwie:)
    Wtedy są przezycia, i jeszcze bardziej ci daje energi 🙂 do łowienia 🙂

Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Jak pisać na forum?

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarsko Turystyczny od 2004 roku.

Przejdź do paska narzędzi