Co sądzicie o traktowaniu ryb na zawodach?

This topic has 4 replies, 5 voices, and was last updated 7 years, 6 months ago by Mariusz.

  • Author
    Posts
  • #101227

    Wichajster
    Participant

    Jak traktujecie złowione przez siebie ryby? Jest moda – złów i wypuść, ale mam co do tego mieszane uczucia. Moi znajomi wypuszczają złowione przez siebie ryby bo to dla nich żadna przyjemność zabicie złowionej ryby, której i tak nie zjadają. Ale chodzi mi tutaj o zawody wędkarskie niby sportowe, które nie są organizowane na ” żywej rybie”. W Waszych kołach za zawodach ginie w ten sposób wiele ryb?
    Ja uważam że takie wędkowanie mija się z celem i jest niehumanitarne. Jeszcze PZW daje taki przykład innym, to nie dziwę się, że inni nie mają oporów przed zabijaniem ryb.

    #101244

    Mila
    Participant

    Moim zdaniem jak we wszystkim trzeba znać umiar. Po to też płaci się składki (nie małe) żeby od czasu do czasu rybę ze sobą wziąć. Oczywiście mówię o wymiarowych. Także ja nie widzę nic złego w zabieraniu ryb. Oczywiście nie zawsze i nie wszystkich ale bardzo lubię ryby i nie widzę powodu żeby kupować je w sklepie jak mogę wziąć do domu własną zdobycz i mam pewność, że ryba jest świeża.

    #101269

    Maczos
    Participant

    Mila masz rację, jeżeli sie płaci składki i zna się na rybach i przestrzega takich norm o których napisałeś jak: wymiar, gatunek ryby to przyjemnie jest zjeść taką rybę. Nie popadajmy w skrajności z tym zabijaniem ryb. Codziennie wpieprzamy świnki, krówki i kaczki i nikt nie robi z tego halo. Również inne ryby jak łososie, makrele, i inne ryby ze sklepu 😛 Ale utarło się, że ryby morskie to można odławiać na potęgę a śródlądowe już nie. No to jest błąd, aczkolwiek tak jak napisał Wichajster zawody sportowe powinny być przeprwowadzane tylko na żywej rybie przy przestrzeganiu odpowiednich zasad.

    #101275

    Comrade Dislav
    Participant

    Słyszałem o zawodach typu “złów i usmaż” i powiem szczerze, że jestem zatrwożony. Oni WYMUSZAJĄ zabicie tych ryb i do wagi muszą być przyniesione już zabite, a nie raz nawet wypatroszone! Rozumiem takie w walce “o największą rybę” ale regulaminowo nie powinno być żadnych zawodów “o największą rybę” bo tak po prostu jest ustalone przez GKS w regulaminie zawodów wędkarskich, a jeśli ktoś robi wynik kilkunastoma średnimi rybami? Ma zabić 10 leszczy po 30cm bo inaczej nie będą uznane do wyniku? Żałość.
    U mnie nigdy nie było zawodów tego typu (z wyjątkiem nieoficjalnych towarzyskich typu “o flaszkę” – każdy robił co chciał z rybą zgodnie z RAPR) i jeśli będą to zdecydowanie nie wezmę udziału – to jest głupota.

    Przykład z ostatnich miesięcy:
    http://www.pzw.org.pl/pzwsarnaki/wiadomosci/95943/60/zawody_gruntowe_o_mistrzostwo_kola_25_maj_2014r
    Niby wygląda ładnie, tak ? Treść wpisu została zmieniona – wcześniej zawierała notkę:
    “KAŻDY ZAWODNIK STARTUJĄCY W ZAWODACH PO ICH ZAKOŃCZENIU MA DOSTRCZYĆ DO WAGI RYBĘ ZŁOWINĄ Z GŁOWĄ BEZ ŁUSKI I WYPATROSZONĄ.” Po nagonce z kilku forów zmieniono treść – niemniej to było na OFICJALNEJ STRONIE PZW! Dla mnie temat wyczerpany – beton to beton.

    #101277

    Mariusz
    Keymaster

    Takie zawody trzeba piętnować zdecydowanie. To przeczy całkowicie podtrzymaniu żywotności wielu łowisk. Aż dziw bierze, że oficjalnie PZW to firmuje…

Viewing 5 posts - 1 through 5 (of 5 total)

You must be logged in to reply to this topic.

Jak pisać na forum?

Kontakt

Masz pytania? Wątpliwości? Propozycje współpracy? Napisz do nas - odpowiemy.

Sending

© Podbierak.pl, Serwis Wędkarsko Turystyczny od 2004 roku.

Przejdź do paska narzędzi